III AUa 1096/12 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2013-05-14
Sygn.akt III AUa 1096/12
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 maja 2013r.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: SSA Barbara Orechwa-Zawadzka
Sędziowie: SO del. Piotr Prusinowski (spr.)
SA Dorota Elżbieta Zarzecka
Protokolant: Agnieszka Charkiewicz
po rozpoznaniu w dniu 14 maja 2013 r. w Białymstoku
sprawy z wniosku M. N.
przeciwko Prezesowi Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego
o rentę rolniczą
na skutek apelacji wnioskodawczyni M. N.
od wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
z dnia 28 września 2012 r. sygn. akt III U 178/12
oddala apelację.
UZASADNIENIE
Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego decyzją z dnia 30 stycznia 2012r. odmówił wnioskodawczyni M. N. prawa do renty rolniczej. Wskazał, że orzeczeniem komisji lekarskiej z dnia 25.01.2012 r. nie uznano ubezpieczonej za osobę całkowicie niezdolną do pracy w gospodarstwie rolnym. W konsekwencji brak było podstaw do przyznania jej prawa do renty rolniczej.
Skarżąca nie zgodziła się z tą decyzją. Powołując się na choroby reumatyczne, narządu ruchu i rwę kulszową, które jej zdaniem powodują całkowitą niezdolność do pracy. Dodatkowo skarżąca wskazała, że decyzja KRUS narusza prawa człowieka.
Organ rentowy domagał się oddalenia odwołania.
Sąd Okręgowy w Suwałkach wyrokiem z dnia 28 września 2012 r. oddalił odwołanie wnioskodawczyni. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego stwierdził, że skarżąca nie jest osobą całkowicie niezdolną do pracy w gospodarstwie rolnym. Wniosek ten oparł na podstawie opinii dwóch zespołów biegłych. W pierwszej opinii biegli z zakresu neurologii, kardiologii i dermatologii rozpoznając u wnioskodawczyni schorzenia neurologiczne, kardiologiczne, dermatologiczne oraz otyłość uznali, że przebieg i zaawansowanie chorób nie czynią odwołującej całkowicie niezdolną do pracy w gospodarstwie rolnym. Sąd I instancji wskazał, iż biegli nie stwierdzili upośledzenia funkcji narządu ruchu pod względem neurologicznym oraz stwierdzili, że schorzenia o podłożu kardiologicznym i dermatologicznym nie czynią jej niezdolną do pracy w gospodarstwie rolnym. Sąd Okręgowy powołał się też na drugą opinię wydaną przez biegłych z zakresu neurologii, reumatologii i chorób wewnętrznych, w której biegli rozpoznali u wnioskodawczyni schorzenia neurologiczne, kardiologiczne, dermatologiczne i otyłość. Stwierdzili jednak, iż rodzaj i stopień klinicznego nasilenia schorzeń nie powodują całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym. Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika również, iż w ocenie biegłych pomimo rozpoznania schorzeń o podłożu neurologicznym została zachowana pełna ruchomość stawów. Również pod względem kardiologicznym nie stwierdzono objawów kwalifikujących wnioskodawczynię do całkowitej niezdolności do pracy.
Sąd Okręgowy podzielił ustalenia i ocenę dokonaną przez oba zespoły biegłych. Wskazał, że obie opinie zostały sporządzone zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej, są logiczne i przekonująco uzasadnione. Podkreślił, iż istotne było też to, że obie opinie tak w diagnozie jak i w konkluzjach były jednoznaczne. Wprawdzie wnioskodawczyni zgłaszała zastrzeżenia do obu opinii, jednak biegli jednoznacznie wykluczyli istnienie całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym. Z tego też względu na podstawie art. 477 14 § 1 kpc Sąd I instancji orzekł o oddaleniu odwołania.
Z wyrokiem Sądu Okręgowego w Suwałkach nie zgodziła się M. N., która w nieformalnej apelacji ponownie zakwestionowała opinie biegłych uznając je za powierzchowne i krzywdzące. Podnosiła, iż stwierdzone przez biegłych schorzenia powinny kwalifikować ją do uznania za całkowicie niezdolną do pracy w gospodarstwie rolnym. W jej ocenie biegli nie mają świadomości jak wygląda praca w gospodarstwie rolnym, a występujące u niej schorzenia, w tym przede wszystkim przepuklina kręgosłupa i kręgozmyk powodują silny ból, który uniemożliwia jej chodzenie i wykonywanie pracy. Wskazywała, iż jest pod stałą opieką specjalistyczną i w jej ocenie powinna zostać uznana za osobę trwale i całkowicie niezdolną do pracy. Wniosła też o skierowanie jej przed komisję biegłych lekarzy klinicznych.
Sąd Apelacyjny zważył:
Apelacja nie daje podstaw do reformacji zaskarżonego wyroku. Analiza zarzutów postawionych w środku odwoławczym upewnia, że wnioskodawczyni abstrahuje od ujęcia definicyjnego całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym. Powoduje to, że ubezpieczona wyprowadza z ustalonego stanu faktycznego błędne wnioski. Ochroną z art. 21 ust. 5 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników obejmuje się tylko całkowitą niezdolność do pracy w gospodarstwie rolnym, a nie mniejszy (niż całkowity) stopień tej niezdolności. Oznacza to, że nie każdy stan zdrowia i sprawności fizycznej rolnika uzasadnia przyznanie prawa do renty rolniczej. Ustawodawca wyraźnie wskazał, że prawo do renty rolniczej przysługuje wyłącznie osobom uznanym za całkowicie niezdolne do pracy. Uzasadnia to tezę, że dopiero taki stopień niezdolności do pracy wyznacza granicę w kwalifikacji rzeczywistej sprawności psychofizycznej ubezpieczonego do pracy w gospodarstwie rolnym. Nie obejmuje ona zatem sytuacji, gdy rolnik nie utracił w pełni możności wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym, czyli gdy wystąpiła utrata sprawności do pracy w stopniu mniejszym niż całkowita. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.01.2011 r., sygn. I UK 207/10, Lex nr 786371, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28.10.2010 r., sygn. II UK 111/10, Lex nr 688684, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11.03.2011 r., sygn. II UK 306/10, Lex nr 885008).
W tym kontekście Sąd Okręgowy w Suwałkach słusznie skorzystał z wiedzy specjalnej i dopuścił dowód z opinii biegłych. Lekarze biegli posiadają odpowiednie wykształcenie i doświadczenie zawodowe, mogli zatem ocenić występujące u wnioskodawczyni schorzenia i ich wpływ na możliwość wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym. Z tego względu Sąd I instancji zasadnie odwołał się do ustaleń biegłych zawartych w obu sporządzonych w sprawie opiniach (k. 7-8, 29-30). Należy podkreślić, że nie tylko jeden, ale dwa odrębnie ustanowione w sprawie zespoły biegłych konsekwentnie stwierdziły, że rozpoznane u skarżącej schorzenia nie powodują całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym.
Skarżąca podniosła, iż cierpi na przepuklinę kręgosłupa i kręgozmyk, które powodują silny ból, co w znacznej mierze utrudnia jej wykonywanie pracy. Sąd Apelacyjny nie kwestionuje, że występują u skarżącej dolegliwości bólowe, które utrudniają jej wykonywanie pracy. Nie oznacza to jednak, że jest ona całkowicie niezdolna do pracy w gospodarstwie rolnym. Zauważyć należy, iż zarówno w pierwszym jak i w drugim zespole brał udział lekarz z dziedziny neurologii, a więc biegły, który we właściwy sposób mógł ocenić wpływ występującego u wnioskodawczyni schorzenia kręgosłupa na niezdolność do pracy. Również inne zdiagnozowane dolegliwości w ocenie biegłych nie powodowały u skarżącej całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym.
Wnioski płynące z obu sporządzonych w sprawie opinii biegłych sądowych co do oceny stanu zdrowia M. N. są ze sobą zbieżne i nie nasuwają żadnych wątpliwości. Sąd Apelacyjny przychylił się do stanowiska Sądu I instancji co do oceny stanu zdrowia odwołującej. Wbrew podniesionym w apelacji zarzutom również w ocenie Sądu Apelacyjnego obie opinie zostały sporządzone przez biegłych posiadających gruntowną wiedzę medyczną oraz długoletnie doświadczenie zawodowe specjalistów. Sporządzono je nie tylko w oparciu o dokumentację medyczną, ale też w wyniku badania M. N.. Prowadzi to do wniosku, że obie opinie należało ocenić jako fachowe, spójne, rzetelne oraz należycie uzasadnione. Zasadnie zatem zostały uznane przez Sąd I instancji za wiarygodny dowód w sprawie, w zakresie oceny stanu zdrowia skarżącej. Okoliczność, iż przez wiele lat biegli wykonują swój zawód, w tym orzekają często w podobnych sprawach, nie daje podstaw do twierdzenia, że nie mają oni świadomości jak wygląda praca w gospodarstwie rolnym. W przeciągu wielu lat swojej pracy zapewne niejednokrotnie spotykali się z pacjentami pracującymi w gospodarstwach rolnych, tym bardziej, iż w tej części kraju w dalszym ciągu spory odsetek mieszkańców pracuje w gospodarstwach rolnych. W konsekwencji należało uznać, że biegli posiadali wiedzę o relacji zachodzącej między schorzeniami skarżącej i realiami występującymi przy wykonywaniu pracy w gospodarstwie rolnym. Należy zaznaczyć, iż Sąd nie może - wbrew opinii biegłego (biegłych) - opierać ustaleń w tym zakresie na własnym przekonaniu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2010 roku w sprawie o sygn. akt II UK 191/09, lex numer 590238). Mając powyższe na względzie, ustalenia dotyczące zdolności odwołującej do pracy w gospodarstwie rolnym należało poczynić opierając się na wnioskach wynikających ze sporządzonych w sprawie opinii biegłych sądowych. Twierdzenia skarżącej, iż jest ona osobą całkowicie niezdolną do pracy w gospodarstwie rolnym należało ocenić tylko jako jej subiektywne przekonanie. Uznając obie sporządzone w sprawie opinie za wiarygodne i rzetelne Sąd Apelacyjny nie znalazł żadnych podstaw do powoływania w sprawie kolejnego zespołu biegłych sądowych. Potrzeba powołania innego zespołu biegłych powinna wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego niezadowolenia strony z dotychczas złożonych opinii. Okoliczność, że opinia biegłych nie zadawala jednej ze stron nie nakłada na Sąd powinności zasięgania kolejnej opinii (Wyrok Sądu najwyższego z dnia 16.08.2005 I UK 362/04 OSNAPIUS 2006, Nr 11-12, poz. 193 i wyrok Sądu najwyższego z dnia 04.08.1999 I PKN 20/99 OSNAPIUS 2000, Nr 22, poz. 807).
Dlatego Sąd Apelacyjny w Białymstoku zgodnie z przepisem art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Białymstoku
Osoba, która wytworzyła informację: Barbara Orechwa-Zawadzka, Dorota Elżbieta Zarzecka
Data wytworzenia informacji: