I ACa 770/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2023-03-09
Sygn. akt I ACa 770/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 9 marca 2023 r.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący |
: sędzia |
Małgorzata Szostak - Szydłowska |
|
Protokolant |
: |
Małgorzata Sakowicz - Pasko |
po rozpoznaniu w dniu 9 marca 2023 r. w Białymstoku
na rozprawie
sprawy z powództwa K. K. i I. K.
przeciwko (...) Bank (...) S.A. w W.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Ostrołęce
z dnia 23 lutego 2022 r., sygn. akt I C 1203/20
I. zmienia pkt I zaskarżonego wyroku w ten sposób, że zasądza od pozwanej (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powodów I. K. i K. K. kwotę 175.195,92 zł (sto siedemdziesiąt pięć tysięcy sto dziewięćdziesiąt pięć złotych 92/100) oraz kwotę 42.708,20 CHF (czterdzieści dwa tysiące siedemset osiem franków szwajcarskich 20/100) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 21 stycznia 2021 r. do dnia 12 maja 2022 r. za jednoczesnym zaofiarowaniem przez powodów zwrotu pozwanej otrzymanej kwoty 227.532,91 zł (dwieście dwadzieścia siedem tysięcy pięćset trzydzieści dwa złote 91/100) lub zabezpieczenia roszczenia o jej zwrot i oddala powództwo w zakresie odsetek za opóźnienie od dnia 13 maja 2022 r.;
II. oddala apelację w pozostałej części;
III. zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 8.100 zł (osiem tysięcy sto złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
SSA Małgorzata Szostak-Szydłowska
sygn. akt I ACa 770/22
UZASADNIENIE
Powodowie I. K. i K. K. w pozwie skierowanym przeciwko pozwanemu (...) Bankowi (...) S.A. w W. (dalej także jako: (...) S.A.) wnieśli o zasądzenie solidarnie na ich rzecz kwot 175.195,92 zł oraz 42.708, 20 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty – tytułem zwrotu korzyści majątkowej uzyskanej przez pozwanego bez podstawy prawnej z uwagi na nieważność zawartej przez strony umowy kredytu (...) z dnia 20 października 2006 r. nr (...) (...). Domagali się także ustalenia, że ww. umowa kredytowa jest nieważna i obciążenia pozwanego kosztami procesu.
Pozwany (...) S.A. wnosił o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jego rzecz od powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Wyrokiem z dnia 23 lutego 2022 r. Sąd Okręgowy w Ostrołęce: zasądził od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kwoty 175.195,92 oraz 42.708,20 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 21 stycznia 2021 r. do dnia zapłaty (pkt I); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt II) oraz obciążył pozwanego obowiązkiem zwrotu na rzecz powodów kosztów procesu (pkt III).
Powyższe orzeczenie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne:
Dnia 20 października 2006 r. powodowie zawarli z pozwanym Bankiem umowę kredytu hipotecznego nr (...) (...) denominowanego we franku szwajcarskim (CHF) na kwotę 95.325,70 CHF (§ 2 pkt 1 umowy).
Umowa została wykonana, kredyt został spłacony. Dokonano wykreślenia hipoteki. Świadczenia rat-kapitałowo odsetkowych następowały początkowo w PLN i następnie w CHF. Powodowie w wykonaniu umowy zapłacili 173.478,01 zł oraz 42.517,55 CHF.
Kredytobiorcy byli konsumentami. Nie prowadzili działalności gospodarczej, a kredyt przeznaczony został na cele mieszkaniowe.
Umowa została oparta o wzorzec, żaden z jej warunków nie został uzgodniony indywidualnie. Zgodnie z § 5 ust. 4 w zw. z § 1 pkt 7 umowy, w przypadku, o którym mowa w ust. 3 pkt 2 (tj. wypłaty kredytu w walucie polskiej na sfinansowanie zobowiązań w kraju), stosuje się kurs kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujący w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego, przy czym ww. tabela to Tabela kursów (...) S.A. obowiązująca w chwili dokonywania przez (...) S.A. określonych w umowie przeliczeń kursowych, dostępna w (...) S.A. oraz na stronie internetowej (...) S.A.
Z kolei, zgodnie z § 13 ust. 1 i 7 umowy, spłata zadłużenia Kredytobiorcy z tytułu kredytu i odsetek następuje w drodze potrącenia przez (...) S.A. swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowo rozliczeniowego w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w (...) S.A. w dniu wymagalności kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów).
Kredytobiorcy zostali utwierdzeni w przekonaniu, że udzielony im kredyt tzw. frankowy, pomimo możliwych wahań kursowych, będzie bezpieczny, ekonomicznie zawsze opłacalny i korzystniejszy od kredytu złotowego. Nie podano im wystarczających informacji o istocie denominacji, określonych w treści umowy jej zasadach i istocie spreadu walutowego. Powodowie nie zostali też właściwie poinformowani o możliwości zastosowania w umowie postanowień pozwalających na spłatę kredytu w CHF, ani o uprawnieniu do negocjowania kursu CHF, po którym nastąpi wypłata.
W tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd Okręgowy w całości uwzględnił żądanie zapłaty oparte o przesłankowe uznanie spornej umowy kredytowej za nieważną; oddalając jednocześnie częściowo roszczenie w zakresie odsetkowym oraz roszczenie o ustalenie nieważności umowy w sentencji wyroku.
W pierwszej kolejności Sąd I instancji wziął pod rozwagę najdalej idący zarzut, tj. zarzut bezwzględnej nieważności umowy kredytowej z uwagi na jej sprzeczność z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 2 br. bank.
W ocenie Sądu, zobowiązanie przyjmujące indeksację, a także denominację w ramach ogólnej swobody umów było dopuszczalne jeszcze przez wejściem w życie ustawy o zmianie ustawy – prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z 29 lipca 2011 r. (Dz.U. nr 165, poz. 984). Odwołując się do treści art. 353 1 k.c. Sąd wskazał, że zasadniczym elementem każdego zobowiązania umownego jest obiektywne i dostatecznie dokładne określenia świadczenia. Przy określeniu świadczenia możliwe jest odwołanie się do konkretnych podstaw. Przytaczając orzecznictwo Sądu Najwyższego, Sąd Okręgowy nadmieniał, że w każdym wypadku umowa będzie sprzeczna z naturą zobowiązania jako takiego, jeśli określenie świadczenia zostanie pozostawione woli wyłącznie jednej ze stron umowy. Gdyby oznaczenia miał dokonać dłużnik, według swego swobodnego uznania, nie byłoby żadnego zobowiązania. Gdyby zaś miał go dokonać wierzyciel, umowa byłaby niemoralna, gdyż dłużnik byłby zdany na łaskę i niełaskę wierzyciela. Sprzeczne z naturą umowy należy uznać pozostawienie w ręku jednej tylko strony możliwości dowolnej zmiany jej warunków, zaś sprzeczność ta występuje szczególnie wyraźnie zwłaszcza przy umowach, zawieranych nie w oparciu o indywidualne pertraktacje, ale w oparciu o regulamin wydany przez profesjonalistę.
Zauważał dalej Sąd, że w niniejszej sprawie wypłata kredytu (poszczególnych transz) miała następować po kursie ustalanym przez Bank. Nie chodziło o pewność kursu waluty denominacji – jako taką (choć można to było przesądzić – ustalić kurs sztywno, a Bank nie skorzystał z takiej możliwości), lecz o weryfikowalność odnoszących się do kursu tej waluty mechanizmów przeliczeniowych przy wypłacie kredytu i rozliczeniu rat. Kredytobiorcy nie wiedzieli zatem, jaką kwotę kredytu dostaną, jaki będzie kurs przeliczeniowy i według jakich zasad zostanie zastosowany. Konkludując Sąd I instancji stanął na stanowisku, iż wszystkie wskazane wyżej okoliczności tworzyły nieokreśloność świadczenia i w konsekwencji pozostawało ono sprzeczne z naturą stosunku obligacyjnego, czyniąc go nieważnym.
W dalszej kolejności Sąd Okręgowy rozważał, czy w świetle art. 58 § 3 k.c. nieważnością była dotknięta umowa w całości czy w części. Nadmieniał w tym kontekście, że potencjalny kredytobiorca w przypadku takiej umowy mógł ją jedynie zawrzeć w takim kształcie, albo z niej zrezygnować. Pozwany Bank, ale i żaden inny nie oferował umów kredytu złotówkowego (niewaloryzowanego) oprocentowanego – jak w sprawie niniejszej – poprzez odwołanie do stopy LIBOR. Bez kwestionowanego postanowienia umowa kredytu nie zostałaby zawarta w ogóle, względnie na innych warunkach (np. jako kredyt w złotówkach oprocentowany według innej stopy niż LIBOR). Podsumowując Sąd Okręgowy uznał zatem, że nie da się utrzymać umowy w części, gdyż godzi to w jej fundamentalne ekonomiczne założenia i skutkuje konieczności uznania jej za nieważną w całości.
Niezależnie od powyższych rozważań Sąd Okręgowy przyjął także, iż sporna umowa kredytowa zawierała klauzule o charakterze abuzywnym, tj. klauzulę denominacyjną obejmującą tzw. warunek ryzyka walutowego i klauzulę spreadu walutowego. Wymienione klauzule nie wiązały powodów i ostatecznie prowadziły do nieważności umowy również z tej przyczyny. Sąd przywołał w tej mierze treść uregulowania art. 385 1 § 1 k.c. wskazując, iż przepisy art. 385 1 - 385 3 k.c. mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (np. art. 58 k.c., art. 353 1 k.c., czy art. 388 k.c.).
Poza sporem w realiach sprawy, zdaniem Sądu Okręgowego, pozostawał status powodów jako konsumentów, w tym też to, że nie prowadzili w ogóle działalności gospodarczej, z którą kredyt miałby mieć związek. Został on przez nich zaciągnięty na cele mieszkaniowe powiązane ze studiami dzieci w W..
Następnie Sąd przypomniał, że negocjacja warunków musi być konsumentowi rzeczywiście zaoferowana, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Nie stanowi indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z rodzajów umowy przedstawionej przez przedsiębiorcę. W ocenie Sądu, pozwany nie wykazał, aby powodowie realnie wpływali na kwestionowane postanowienia umowy indeksacji, a przy czym przywołał pogląd orzecznictwa, iż sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule indeksacyjne nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. W tym kontekście Sąd zaznaczył także, iż z zeznań świadka pozwanego B. S. wynikało, iż negocjacje były co do zasady wykluczone.
W dalszej kolejności, odwołując się do dorobku orzeczniczego TSUE, Sąd rozstrzygnął, iż kwestionowane klauzule stanowią element głównego świadczenia stron. Postanowienia te nie ograniczały się do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określały. Bez przeprowadzenia przeliczeń nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej). Nie doszłoby też do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej.
Analizując niejednoznaczność klauzuli umownej, Sąd zauważał, że postanowienia umowy i regulaminu dotyczące indeksacji nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczenia Banku, jak też świadczeń kredytobiorców, w sposób możliwy do ustalenia bez decyzji Banku. Wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem nie został zatem spełniony. Postanowienia powinny być zrozumiałe przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.
Następnie Sąd I instancji przywołał treść postanowień umowy o charakterze abuzywnym kwestionowanych przez powodów tj. § 5 ust. 4 w zw. z § 1 pkt 7; § 13 ust. 7 w zw. z §1 pkt 7 oraz pominięty przez nich § 2 pkt 1 umowy. Podkreślał, że abuzywności nie można upatrywać w samym określeniu kredytu w sposób denominowany. Umowa taka była bowiem co do zasady dopuszczalna w ramach swobody umów. W ocenie Sądu, abuzywność wynika z niedookreśloności (arbitralności) mechanizmu przeliczeniowego w połączeniu z naruszeniem obowiązków informacyjnych Banku, w tym co do zakresu ryzyka kursowego. Klauzule abuzywne dotyczą też tych wszystkich postanowień, które odnoszą się do spreadu walutowego i rozliczania świadczeń umownych w oparciu o tabelę kursów ustalanych samodzielnie, a zatem arbitralnie przez Bank.
Sąd Okręgowy ocenił, że Bank nie obalił obciążającego go domniemania, iż udzielone pouczenia były kompletne i zrozumiałe. Uznał przy tym, że skoro Bank nie przedstawił informacji dokumentowych doręczonych kredytobiorcom, to - przy zaprzeczeniu tych twierdzeń - musiało to rodzić dla pozwanego negatywne skutki. Sąd podkreślił przy tym, ze świadek Banku nie pamiętała nawet, czy informowała powodów o zakresie ryzyka kursowego, czy przedstawiała im symulacje rat w przypadku wzrostu kursu, czy informowała o wpływie kursu na sam kapitał. Podobnie rzecz wyglądała, jeśli chodzi o informacje dotyczące spreadu, na czym ten mechanizm polega i jakie dla każdej stron umowy płyną z niego korzyści i ryzyka.
Wobec powyższego Sąd stanął na stanowisku, iż klauzula denominacyjna zawierająca niejednoznacznie określony warunek ryzyka walutowego ewidentnie godzi w równowagę kontraktową stron stosunku prawnego na poziomie informacyjnym, co stanowi o naruszeniu przez tę klauzulę dobrych obyczajów. Abuzywność nie polega na samym włączeniu do umowy ryzyka kursowego, ale nieprawidłowym pouczeniu o zakresie tego ryzyka. Powodów utwierdzono w przekonaniu, że kredyt zawsze będzie mógł być uznawany za opłacalny ekonomicznie oraz że niezależnie od uwarunkowań pozostanie korzystniejszy od kredytu złotowego. Zakres tych korzyści mógł być zmienny, ale sama zasada miała pozostawać pewną. Sąd podkreślił także, że powyższa klauzula skutkowała jednocześnie asymetrycznym rozkładem ryzyka związanego z zawarciem umowy, w szczególności ryzyka kursowego. Argumentował przy tym, że rozważane w sprawie niniejszej umowy przenoszą ryzyko kursowe na konsumenta nie tylko mocą poszczególnych postanowień umowy, ale samą jej konstrukcją. Po wypłacie kredytu Bank otrzymuje jego zwrot w ratach z umówionymi odsetkami stosownie do harmonogramu spłat wyrażonego w walucie obcej. Ewentualne zmiany kursu waluty nie wpływają na wysokość świadczenia należnego Bankowi obliczonego w tej walucie/ Bank zarabiał nawet w sytuacji spadku kursu. Tymczasem w sytuacji wzrostu kursu waluty, aby spełnić świadczenie o tej samej wysokości w walucie obcej, konsument musi wydatkować coraz większe kwoty w PLN. Niezależnie od aktualnego kursu, Bank jest w stanie uzyskać świadczenie zastrzeżone dla siebie w umowie, tymczasem ciężar spełnienia tego świadczenia spoczywa wyłącznie na konsumencie. To, zdaniem Sądu Okręgowego, stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta.
Jednocześnie Sąd I instancji przyjął, że niedozwolone są też same klauzule dotyczące spreadu walutowego w części odnoszącej się do jednostronnego określenia przez Bank kursu. Wskazał, że zależność obu klauzul powodowała rozciągnięcie sankcji z art. 385 1 § 1 k.c., w sposób niepozwalający na rozdzielenie tych postanowień. Zdaniem Sądu mogły być one uznane za nieuczciwą praktykę rynkową, gdyż wprowadzały konsumenta w błąd. Budowały zniekształcone wyobrażenie o produkcie (co do ryzyka i korzyści związanych z produktem oraz korzyści cenowej w porównaniu do kredytu złotowego), godziły w dobre obyczaje.
W efekcie Sąd Okręgowy rozstrzygnął, że wskazane postanowienia umowne są niezgodne z dobrymi obyczajami oraz naruszają one interesy konsumenta w sposób rażący. Godzą w równowagę kontraktową, a także zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Klauzula dobrych obyczajów nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron, a także do zaufania, lojalności, jak również – w stosunkach z konsumentami – do fachowości. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta (czy szerzej klienta). Postanowienie jest niedozwolone, jeśli daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Z tej samej przyczyny, w ocenie Sądu, nie miało żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych to, w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, do której kredyt był denominowany. Nie miało też znaczenia w jaki sposób Bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, gdyż również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, a nie chwilą jej zawarcia.
Następnie Sąd rozważył, czy po usunięciu klauzul abuzywnych umowa mogła się ostać. O charakterze kredytu denominowanego jako podtypu umowy kredytu decyduje łącznie wprowadzenie do umowy mechanizmu, pozwalającego na ustalenie salda kredytu w walucie obcej, a następnie zastosowanie do tak ustalonego salda oprocentowania ustalanego w oparciu o stawkę LIBOR. Oznacza to, że tak sformułowane postanowienia wyznaczają naturę tego stosunku prawnego. Pominięcie jednego z tych elementów, w przekonaniu Sądu, wypaczałoby gospodarczy sens umowy. W konsekwencji nie byłoby możliwe ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy, tj. ustalenie wysokości kwoty, która podlega zwrotowi na rzecz Banku, i która stanowi podstawę naliczenia odsetek należnych od kredytobiorców.
Końcowo Sąd nie podzielił argumentów Banku prowadzących do utrzymania umowy – nawet po uznaniu niektórych klauzul za abuzywne – z założeniem, że umowa mogła przybrać formę kredytu walutowego, który od początku do końca byłby określany, spłacany i rozliczany jako walutowy (w CHF). Wdrożenie mechanizmów alternatywnych w pewnym zakresie było zależne od kredytobiorców. Koncepcja Banku wracałaby do zakwestionowanej wcześniej istoty umowy. Umowa nie dotyczyła kredytu walutowego. Zastosowany mechanizm waloryzacyjny dotyczył kredytu, który powodowie zasadnie traktowali jako złotowy. Sąd przypomniał, że umowa nie przewidywała możliwości wypłaty Kredytobiorcom kwoty kredytu w CHF oraz, że to konsumenci powinni decydować o sanacji postanowień abuzywnych. Taka sanacja nie była akceptowana przez powodów, zwłaszcza w sytuacji, gdy umowa został wykonana i jej utrzymanie w zmienionym kształcie nie miało swojej racji.
Jeśli chodzi o wysokość dochodzonego świadczenia, to Sąd Okręgowy uznał, iż nie była między ona stronami sporna i oparta na uzyskanych przez powodów zaświadczeniach pozwanego Banku i dokumentach przedłożonych przez sam Bank. Wskazał, że nieważność umowy kredytu skutkuje obowiązkiem zwrotu świadczeń stron umowy, na podstawie art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
Jednocześnie Sąd nie uwzględnił roszczenia o ustalenie nieważności w sposób odrębny w sentencji wyroku, w szczególności z tej przyczyny, że umowa została wykonana – kredyt został spłacony w całości. Nie istniała zatem obiektywnie rozumiana niepewność co do wykonywania umowy w przyszłości.
O kosztach procesu Sąd I instancji rozstrzygnął zaś na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., obciążając nimi w całości pozwanego.
Bank zaskarżył powyższy wyrok w części uwzględniającej powództwo oraz rozstrzygającej o kosztach procesu (pkt I i III), zarzucając Sądowi Okręgowemu:
1) błędne ustalenie faktów, tj.:
a) Bank był na uprzywilejowanej pozycji oraz miał całkowitą swobodę ustalania kursów w tabeli kursów Banku, gdy tymczasem tabela ta jest stosowana do wszystkich transakcji walutowych dokonywanych przez klientów w Banku i stąd Bank nie ma możliwości zawyżenia/zaniżenia kursu na potrzeby kredytu powodów, gdyż jednocześnie straciłby na szeregu przeciwstawnych transakcji dokonywanych na podstawie tej samej tabeli; stąd „możliwość dowolnego ustalania kursu” faktycznie nie istnieje;
b) warunki umowy nie były uzgodnione indywidualnie; Bank nie wykonał w stosunku do powodów obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka kursowego;
2) naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.:
a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę a nie wszechstronną ocenę materiału dowodowego, co skutkowało przyjęciem, że:
- mechanizm ustalania kursów waluty z odwołaniem do tabel kursowych jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, mimo że powodowie tej okoliczności nie udowodnili;
- powodowie nie mieli wpływu na walutę kredytu i wysokość zobowiązania mimo, że od powodów jako konsumentów można oczekiwać, że ich wiedza i doświadczenie życiowe jest wystarczające do oceny w jakiej walucie i wysokości zaciągają zobowiązanie i jakie konsekwencje w przyszłości może spowodować ich decyzja;
3) naruszenie przepisów prawa materialnego polegające na:
a) błędnej wykładni art. 353 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego poprzez przyjęcie, że mimo, iż umowa kredytu w walucie CHF zawiera elementy konstrukcyjne art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego - jest nieważna, ponieważ po wyeliminowaniu z umowy postanowień abuzywnych nie można ustalić kwoty kredytu i wysokości rat do spłaty kredytu;
b) niewłaściwym zastosowaniu art. 385 1 § 1 i 2 k.c. oraz art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 polegającym na uznaniu, iż po wyeliminowaniu z umowy postanowień abuzywnych umowa nie może być wykonywana tylko w oparciu o ocenę na dzień jej zwarcia, gdy prawidłowa wykładnia wyżej wymienionych przepisów polega na ocenie możliwości jej wykonywania przez strony na przyszłość;
c) błędnej wykładni art. 385 1 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że zastosowanie w umowie o kredyt postanowień w zakresie różnych kursów w zależności od tego, czy przeliczenie dotyczy wypłacanego kredytu, czy też wysokości raty w dniu przewidzianym w harmonogramie jest postanowieniem naruszającym interes konsumenta w sposób rażący;
d) niewłaściwym zastosowaniu art. 58 § 1 k.c. w zw. z błędną wykładnią art. 385 1 k.c. poprzez przyjęcie, iż umowa o kredyt jest nieważna z powodu istnienia niedozwolonych postanowień umowy;
e) naruszeniu art. 385 1 § 1 i § 3 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c. poprzez uznanie, że postanowienia umowy kredytu stanowią niedozwolone klauzule umowne, w szczególności wskutek błędnego uznania, że postanowienia te nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają ich interesy, mimo że:
- powodowie w całości spłacili kredyt bezpośrednio w CHF już w październiku 2016 r.,
- powodowie mieli wpływ na kurs, po którym zostanie przeliczona wypłacona kwota kredytu, gdyż to im przysługiwała decyzja o dacie złożenia wniosku o wypłatę kredytu, a w dodatku mieli możliwość indywidualnego negocjowania kursu waluty, przy wypłacie kredytu,
- Tabela kursów Banku nie jest produktem stworzonym dla potrzeb rozliczania kredytów denominowanych w CHF, ale jest stosowana do wszystkich transakcji walutowych, dokonywanych przez klientów w Banku i stąd Bank nie ma możliwości zawyżenia/zaniżenia kursu na potrzeby kredytu powodów, gdyż jednocześnie straciłby na szeregu przeciwstawnych transakcji dokonywanych na podstawie tej samej Tabeli. Stąd „możliwość dowolnego ustalania kursu” faktycznie nie istnieje;
h) niewłaściwe zastosowanie art. 411 pkt 2 k.c. i uznanie przez Sąd I instancji, że powodowie mogą żądać zwrotu świadczenia, mimo, że jego spełnienie czyni zadość zasadom współżycia społecznego.
W oparciu o tak skonstruowane zarzuty, pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania za obie instancje; ewentualnie o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W apelacji pozwany podniósł także zarzut zatrzymania kwoty dochodzonej przez powodów z tytułu objętej sporem umowy kredytu do czasu zaoferowania przez nich zwrotu na rzecz pozwanego kwoty 227.532,91 zł, wypłaconej powodom przez Bank na podstawie tej umowy lub zabezpieczenia roszczenia o jej zwrot.
W odpowiedzi na apelację, powodowie wnieśli o jej oddalenie na koszt pozwanego.
Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:
Apelacja była niezasadna, jednak na uwzględnienie zasługiwał podniesiony przez pozwanego na etapie postępowania odwoławczego zarzut zatrzymania, co przełożyło się również na stosowną modyfikację zaskarżonego wyroku w zakresie rozstrzygnięcia dotyczącego roszczenia odsetkowego.
Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne poczynione przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne na potrzeby postępowania odwoławczego. Uzupełnić je należy w oparciu o materiał dowodowy zebrany przed Sądem Okręgowym o fakt zawarcia między stronami procesu aneksu do spornej umowy z dnia 21 listopada 2011 r. – regulującego zasady ustalania kursów wymiany walut oraz spreadu walutowego (...) S.A. (k. 144) oraz okoliczności wypłaty kwoty kredytu w PLN (k. 55), od których zależała ocena zgłoszonego na etapie postępowania apelacyjnego zarzutu zatrzymania, o czym niżej. Ponadto, na aprobatę zasługiwała również ocena prawna roszczenia o ustalenie nieważności spornej umowy kredytu, lecz tylko w takim zakresie, w jakim wynikała ona ze stwierdzenia abuzywności zawartych w umowie postanowień dotyczących indeksacji oraz tego skutków.
Zauważyć należy, że wprawdzie pozwany zgłosił zarzuty błędnego ustalenia faktów oraz naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., niemniej okazały się one bezprzedmiotowe bądź niezasadne, a dla zwięzłości wywodu niektóre z nich ocenić należało wraz z tą częścią apelacji, która dotyczyła materialnej podstawy zaskarżonego rozstrzygnięcia. Wystarczy przy tym wskazać, iż już z samej z ich treści wynikało, że zmierzają one do podważenia dokonanej przez Sąd I instancji oceny prawnej związanej z uznaniem za abuzywne kwestionowanych przez powodów postanowień umownych. Podkreślić także należy, iż zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c. apelujący podniósł w oderwaniu od jakichkolwiek dowodów – w sytuacji, gdzie zarzut ten nie może polegać na przedstawieniu przez stronę alternatywnego stanu faktycznego, lecz musi sprowadzać się do podważenia przesłanek oceny dowodów z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna. W apelacji skarżący nie podjął nawet takiej próby, niemniej jednak w przekonaniu Sądu Apelacyjnego, dokonana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ocena materiału dowodowego nie jest dotknięta żadną wadliwością i mieści się w granicach uznania sędziowskiego wyznaczonych art. 233 § 1 k.p.c.
Przechodząc dalej, Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska Sądu Okręgowego upatrującego nieważności spornej umowy pożyczki z uwagi na jej sprzeczność z ustawą. Podkreślić przy tym należy, iż odmienność stanowiska Sądu odwoławczego w tym zakresie nie prowadziła jednak do postulowanej przez pozwanego zmiany wyroku – z uwagi na trafność alternatywnie powołanej przez Sąd I instancji podstawy prawnej nieważności umowy, wywodzonej z zamieszczenia w niej klauzul abuzywnych.
Wracając do wspomnianego wyżej stanowiska Sądu Okręgowego, to Sąd Apelacyjny nie wyklucza, że konkretne rozwiązania umowy kredytu denominowanego do waluty obcej, mogą jednocześnie być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego lub właściwością (naturą) stosunku prawnego, co prowadzić może do nieważności umowy na podstawie art. 58 § 2 k.c. lub art. 353 1 k.c. W pierwszej jednak kolejności, na zasadzie lex specialis derogat legi generali, zastosowanie mają jednak przepisy prawa konsumenckiego, które modyfikują reguły stosowania zasady swobody umów i określają inne sankcje zawarcia w umowie postanowień niedozwolonych. Klauzuli zasad współżycia społecznego określonej w art. 58 § 2 k.c. odpowiada klauzula dobrych obyczajów (por. uchwała SN z 20 grudnia 2012 r., III CZP 84/12). Trudno zaś przyjąć, aby niedozwolone postanowienia umowy, o których mowa w art. 385 1 k.c., a więc postanowienia kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes słabszej strony kontraktu – konsumenta, byłyby zgodne z zasadami współżycia społecznego. Postanowienia umowne, w odniesieniu do których stwierdza się niedozwolony charakter, nie są jednak nieważne na podstawie art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c., a jedynie bezskuteczne i jako takie nie wiążą konsumenta. Postanowienie takie, w przeciwieństwie do czynności prawnej nieważnej z mocy art. 58 k.c., może być konwalidowane przez konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną (uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. III CZP 6/21, uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18).
Przepis art. 385 1 k.c. stanowi przepis szczególny wobec normy zawartej w art. 58 § 2 k.c., stąd sankcja bezskuteczności i braku związania wzorcem umownym wyprzedza sankcję nieważności. Przepisy art. 385 1 – 385 3 k.c. są elementem szerszego systemu ochrony konsumenta przed wykorzystaniem silniejszej pozycji kontraktowej przedsiębiorcy wynikającej z możliwości jednostronnego kształtowania treści postanowień umowy w celu zastrzegania klauzul niekorzystnych dla konsumentów (klauzul abuzywnych) i zarazem stanowią rdzeń tego systemu, wprowadzając instrument wzmożonej, względem zasad ogólnych wyrażonych art. 58 § 2 k.c., art. 353 1 k.c. i art. 388 k.c., kontroli treści postanowień występujących w obrocie konsumenckim, a także wprowadzają szczególną, odbiegającą od zasad ogólnych sankcję mającą niwelować niekorzystne skutki zastosowania klauzul abuzywnych (por. np.: Prawo zobowiązań – część ogólna, red. E. Łętowska, Warszawa 2013, s. 762). Przyjęcie stanowiska odmiennego prowadziłoby do wniosku, że uznanie postanowienie umownego za abuzywne, a zatem także sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, skutkuje nieważnością takiego postanowienia na podstawie art. 58 § 2 k.c., a więc przepisy art. 385 1 i nast. k.c. byłyby zbyteczne.
Zauważyć w tym miejscu należy, iż w niniejszej sprawie zobowiązanie z tytułu umowy kredytowej zostało przez kredytobiorców w całości wykonane. Brak zatem było interesu prawnego powodów w rozumieniu art. 189 k.p.c. w ustaleniu nieważności umowy, gdyż nie zachodzi niepewność co do dalszego związania stron umową i istnieją podstawy do przyjęcia, że ustanowione w niej zabezpieczenia wierzytelności Banku (np. zabezpieczenie hipoteczne) nie obowiązuje. Wobec powyższego Sąd Okręgowy zasadnie nie uwzględnił powyższego żądania. Niemniej jednak należy podkreślić, iż na tle niniejszej sprawy stronie powodowej przysługiwało roszczenie o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie przedmiotowej umowy i - w ocenie Sądu Apelacyjnego - nic nie stało na przeszkodzie, aby w ramach oceny tego roszczenia „przesłankowo” rozstrzygnąć o ważności spornej umowy kredytowej.
Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, wskazać należy, że z uwagi na ukształtowane już orzecznictwo sądów powszechnych, Sądu Najwyższego oraz TSUE – zdaniem Sądu Apelacyjnego – nie ma obecnie potrzeby szerszego ustosunkowywania się do kwestii samej abuzywności klauzul przeliczeniowych w tzw. kredycie denominowanym. Obecnie nie ulega wątpliwości, że tego typu klauzule stanowią główny przedmiot umowy kredytu (czego zresztą sam pozwany nie kwestionuje w swej apelacji), a taki sposób ich ukształtowania jak w sprawie niniejszej, tj. z odwołaniem do kursu kupna/sprzedaży ,,dla dewiz obowiązującego w (...) S.A. 9aktualna tabela kursów)” (§ 5 ust. 4 oraz § 13 ust. 7 umowy), jest wystarczającym argumentem za uznaniem ich za niejasne i niejednoznaczne. Jakkolwiek są one czytelne i zrozumiałe w warstwie gramatycznej to ich treść nie daje odpowiedzi na podstawowe pytanie, tj. w jaki konkretnie sposób Bank ustala swoje kursy kupna/sprzedaży walut. Zgodnie z utrwalonymi poglądami orzecznictwa, mechanizm ustalania przez Bank kursów waluty, który pozostawia mu swobodę, jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną Banku, jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. (zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18 i z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, z 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12). Godzi ona bowiem w równowagę kontraktową stron i w sposób nierównomierny rozkłada prawa i obowiązki obu kontrahentów na niekorzyść konsumenta, skutkując niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz nierzetelnym traktowaniem. Tutejszy Sąd Apelacyjny już wielokrotnie zajmował się tą kwestią przy okazji rozpoznawania spraw z udziałem pozwanego Banku na tle tak samo skonstruowanych umów, jak w sprawie niniejszej, tj. zawierających odwołanie do „kursu kupna/sprzedaży waluty obowiązującego w Banku” – zob. np. wyrok z dnia 30 września 2021 r., I ACa 129/21, z 7 lipca 2022 r., I ACa 939/21 i z 26 sierpnia 2022 r., I ACa 736/21. Przedstawione w tych orzeczeniach argumenty są nadal aktualne, a Sąd Apelacyjny w obecnym składzie całkowicie je podziela i czyni elementem własnej argumentacji.
Podkreślić należy, że pozwany Bank nie może obecnie bronić się argumentem, iż stosowane przez niego kursy CHF wynikały z Tabeli kursów Banku, która jest stosowana do wszystkich transakcji walutowych dokonywanych przez klientów w Banku, gdyż tego typu zagadnienia dotyczą sfery wykonywania umowy, która jest indyferentna dla oceny abuzywności klauzul. Tej ostatniej należy bowiem dokonywać na datę zawarcia umowy, co wprost potwierdził Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, odwołując się do wyroku TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16. Istotny jest zatem sam fakt, że umowa została tak sformułowana, by stworzyć wyłącznie po stronie Banku uprawnienie do niczym nieskrępowanego (na gruncie przedmiotowej umowy) ustalania wysokości zobowiązania powodów. Bez znaczenia jest przy tym to, czy Bank faktycznie z takiej możliwości korzystał, liczy się jedynie sama potencjalna możliwość takiego działania – wynikająca z zapisów umowy.
Zasady określania kursów waluty obcej do waluty krajowej w tabelach kursowych pozwanego zostały wprawdzie uregulowane w Załączniku stanowiącym integralną część aneksu nr (...) z dnia 21 listopada 2011 r. do przedmiotowej umowy kredytowej (k. 144-144v.). Zasadniczym celem tego aneksu było umożliwienie powodom spłaty kredytu bezpośrednio w walucie denominacji z otwartego wówczas rachunku bankowego w walucie kredytu (§ 1 ust. 1 i 2 pkt a) aneksu), lecz materiał dowodowy nie wskazuje, ażeby zawierając ten aneks powodowie dysponowali wiedzą, że zawarte w umowie pożyczki z dnia 20 października 2006 r. klauzule denominacyjne miały charakter niedozwolonych postanowień umownych, ani też – co najistotniejsze – aby celem i zamiarem stron przyświecającym podpisaniu aneksu było sanowanie wadliwości tych klauzul zamieszonych w pierwotnej umowie. Powyższa zmiana umowy pożyczki mogłaby wywołać skutek sanujący jedynie wówczas, gdyby stanowiła wyraz następczej „świadomej, wyraźnej, wolnej” rezygnacji kredytobiorców – konsumentów z powoływania się na abuzywność postanowienia oraz na nieważność umowy poprzez zgodę na jego zastąpienie ( ex tunc lub pro futuro) postanowieniem dozwolonym (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Oceny abuzywności postanowień umowy dokonuje się zaś na datę jej zawarcia (ww. uchwała SN z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17).
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, nic nie wskazuje na to, by powodowie zostali właściwie poinformowani o specyfice kredytu denominowanego oraz o płynącym z niego ryzyku kursowym. Samo tylko lakoniczne stwierdzenie o pouczeniu o takim ryzyku, takie jak zawarte w § 30 ust. 1 pkt 1 a) umowy (,,Kredytobiorca oświadcza, że został poinformowany o ryzyku: zmiany kursów waluty polegającym na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu, wyrażonych w walucie polskiej, przy wzroście kursów waluty kredytu” – k. 53v.) jest – w świetle ugruntowanych poglądów orzecznictwa Sądu Najwyższego – niewystarczające. Winno to być zaś klarowne przedstawienie informacji i ewentualnych symulacji, które w sposób przystępny i czytelny wskazywałyby konsumentowi, w jaki sposób będzie się kształtowało jego zadłużenie i wysokość rat w sytuacji ewentualnego wzrostu kursu CHF, zwłaszcza wzrostu istotnego, co najmniej kilkudziesięcio-procentowego. Jak wielokrotnie podkreślał TSUE w swym orzecznictwie, rzeczą Banku jest dostarczenie kredytobiorcy, w sposób dla niego przystępny, pełnych i rzetelnych informacji o konsekwencjach związanych z zawarciem umowy kredytu waloryzowanego do kursu waluty obcej (zob. np. wyroki z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 i z 18 listopada 2021 r., C-212/20). W aktach sprawy znajduje się również dokument opatrzony nazwą „Informacja o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej” (k. 204 – 207v.) - jednak brak jest dowodów wskazujących na to, na etapie poprzedzającym zawarcie umowy został on przedstawiony powodom. Faktu zapoznania kredytobiorców z tego rodzaju dokumentem nie potwierdziła świadek B. S. – pracownik zawierający sporną umową z ramienia Banku (zeznania pisemne k. 337), zaś powódka I. K., zeznając w charakterze strony twierdziła, iż nie została im przedstawiona żadna symulacja dotycząca zmiany kursów franka (znacznik czasowy 00:18:48 – 00:22:18 elektronicznego protokołu rozprawy z dnia 23 lutego 2022 r., k. 397). Ponadto zawarta w tym dokumencie symulacja modelowa uwzględnia wyliczenie przybliżonej wysokości rat przy zmianie kursu CHF/PLN jedynie z 2,5 zł do 2,8752 zł, a nadto zestawione z wysokością rat kredytu złotowego oprocentowanego według stawki WIBOR, które wskazuje na raty kredytu powiązanego z CHF znacząco niższe niż kredytu typowo złotowego (k. 205v.).
Reasumując, w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie sposób wywodzić z cytowanego wyżej zapisu umownego (ani nawet z powyższej informacji), że powodowie faktycznie otrzymali niezbędne i rzetelne informacje. Nie przedstawiono im bowiem danych historycznych odnośnie kursów waluty CHF za okres porównywalny do okresu obowiązywania zawieranej umowy i przy założeniu możliwości znacznego wzrostu kursu CHF. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, gdyby pozwany rzeczywiście przedstawił powodom powyższe dane przy jednoczesnej wyraźnej informacji, że taka możliwość również istniej, że w istocie nie można określić granicy deprecjacji złotego do waluty szwajcarskiej w dłuższym okresie czasu, trudno uznać, by rozsądnie oceniający sytuację konsument wyraził zgodę na zaciągnięcie takiego zobowiązania. Sąd Apelacyjny podziela wyrażony w orzecznictwie pogląd, że gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat, chyba że z okoliczności sprawy wyraźnie wynikałoby co innego, czego w niniejszej sprawie nie wykazano. Nie ma przy tym uzasadnionych i racjonalnych podstaw, o czym była już mowa wcześniej, by odmawiać przymiotu wiarygodności zeznaniom powodów (złożonym na rozprawie w dniu 23 lutego 2022 roku, znacznik elektronicznego protokołu rozprawy: 00:13:35 – 00:45:37, protokół skrócony k. 396v - 398) odnośnie okoliczności zawarcia umowy. Podkreślenia przy tym wymaga, że ciężar wykazania udzielenia kredytobiorcom niezbędnych i rzetelnych informacji spoczywał na pozwanym, a nie na jego przeciwnikach procesowych.
Także w ocenie Sądu odwoławczego, strony nie prowadziły żadnych negocjacji odnośnie treści spornych postanowień umownych, a do zawarcia umowy został wykorzystany wzorzec umowny Banku. Zgodnie z art. 385 1 § 3 i 4 k.c. to na skarżącym ciążył obowiązek wykazania, że sporne klauzule tworzące mechanizm indeksacji zostały wspólnie ustalone przez strony i powodowie mieli „rzeczywisty wpływ” na ich treść. Sam fakt, że wybrali oni kredyt denominowany do CHF, tj. złożyli wniosek o udzielenie kredytu w oznaczonej kwocie PLN i zaznaczyli na formularzu opcję denominacji do CHF (k. 122 - 125) nie oznacza jeszcze, że postanowienia umowy dotyczące denominacji zostały indywidualnie uzgodnione. Okoliczność ta wręcz potwierdza, że czynność podpisania umowy miała charakter adhezyjny i polegała na podpisaniu przygotowanego wcześniej stałego formularza wniosku kredytowego oraz formularza umowy. Na powyższe wskazywała także powódka I. K., która słuchana na rozprawie 23 lutego 2022 r. stwierdziła wprost, że powodowie nie mieli wpływu na jakiekolwiek warunki umowy i nie były one przez nich w żaden sposób negocjowane z Bankiem. Zauważyć przy tym należy, że ewentualne negocjacje powinny dotyczyć przede wszystkim treści klauzul denominacyjnych wprowadzających do umowy ryzyko kursowe, bowiem to one są obecnie przedmiotem oceny ma gruncie art. 385 1 k.c. Sam fakt, że powodowie mieli pewien wpływ na niektóre postanowienia, tj. oznaczyli kwotę wnioskowanego kredytu czy też sposób zabezpieczenia - nie daje podstaw do przyjęcia, że także zapisy zawierające odesłania do Tabeli kursowych Banku i wprowadzające ryzyko kursowe i tzw. spread walutowy podlegały jakiemukolwiek wpływowi konsumentów.
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 czerwca 2013 r., VI ACa 1649/12 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 6 kwietnia 2011 r., I ACa 232/11). W rezultacie – w ślad za Sądem Okręgowym i podzielając jego stanowisko co do sprzeczności spornych postanowień umowy z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesu konsumentów – stwierdzić należy, że kwestionowane postanowienia są niedozwolone, co oznacza, że od początku i z mocy samego prawa są one dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorców. Wskutek powyższego z mocy art. 385 1 § 1 k.c. nie wiążą one powodów.
Zgodnie z wyrażanymi w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości poglądami (np. wyroki C-472/11, C-243/08, C-488/11) podzielonymi orzeczeniach Sądu Najwyższego takich jak: wyrok w sprawie II CSK 803/16, uchwała w sprawie III CZP 29/17, wyrok w sprawie II CSK 483/18, uchwała w sprawie III CZP 6/21, jedynym sposobem przywrócenia skuteczności niedozwolonemu postanowieniu umownemu jest udzielenie przez konsumenta następczo „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody”, o czym w przedmiotowej sprawie nie może być mowy.
Wyeliminowanie z łączącej strony umowy abuzywnych postanowień umownych rodzi zatem konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Sąd Okręgowy rozważył tę kwestię, uznając, że obowiązywanie umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków jest w takim przypadku niemożliwe. Sąd Apelacyjny zgadza się z tym stanowiskiem. Jak wskazał Sąd Najwyższy, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 r„ V CSK 382/18). Wyeliminowanie abuzywnych klauzul przeliczeniowych nie prowadzi do utrzymania w mocy kredytu indeksowanego kursem CHF jako kredytu złotowego oprocentowanego według stawki LIBOR (zob. wyrok SN z dnia 10 maja 2022 r., II CSKP 285/22). Powyższe stanowisko odnieść należy do umowy kredytu denominowanego kursem CHF (zob. wyrok SN z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 293/22).
Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zaakcentować należy, że zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych. W wyroku z dnia 6 marca 2019 r. (w sprawach C-70/17 i C-179/17, (...) SA, pkt 54) TSUE wykluczył, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach.
Konsekwencją stwierdzenia nieważności umowy jest przyjęcie zasadności żądania zwrotu kwot, jakie powodowie świadczyli w jej wykonaniu (art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c.). Dostrzec bowiem trzeba, że wobec skutecznego skorzystania przez nich z mechanizmów ochrony konsumenckiej, przewidzianych w art. 385 1 § 1 k.c., odpadła podstawa prawna wzajemnych świadczeń, a co za tym idzie - świadczenia obu stron spełnione w oparciu o nieważną umowę stały się nienależne. W uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 – mającej moc zasady prawnej – przesądzona została zasada dwóch kondykcji, czyli dwóch osobno istniejących i dochodzonych roszczeń przez każdą ze stron. Wobec powyższego, powodom przysługuje od Banku zwrot wszelkich świadczeń, jakie uiścili oni wykonując sporną umowę. W konsekwencji, Sąd Okręgowy zasadnie zatem zasądził na ich rzecz z tego tytułu kwoty 175.195,92 zł i 42.708,20 CHF.
Nie miał przy tym racji pozwany podnosząc, że Sąd Okręgowy naruszył art. 411 pkt 2 k.c. pomijając, że świadczenia kredytobiorców czyniły zadość zasadom współżycia społecznego, tj. stanowiły w istocie zwrot środków przekazanych przez pozwanego na ich rzecz bez podstawy prawnej, bowiem skutki stosowania przez Bank niedozwolonych postanowień umownych nie mogą podlegać ochronie prawnej z powołaniem na zasady współżycia społecznego. Spełnione przez powodów w następstwie nieważnej umowy kredytowej świadczenia nie mogą być kwalifikowane jako czyniące zadość zasadom współżycia społecznego, gdyż to Bank stosując wobec konsumentów wzorzec umowny zawierający klauzule abuzywne dopuścił się naruszenia dobrych obyczajów i rażąco naruszył jego interes. Nie sposób więc zaakceptować poglądu, iż mógłby on w tym przypadku wywodzić dla siebie korzystne skutki prawne.
Sąd Apelacyjny w niniejszej sprawie uwzględnił jedynie podniesiony przez pozwanego zarzut zatrzymania na kwotę odpowiadającą wysokości wypłaconego powodom kredytu, tj. 227.532,91 zł. Zaświadczenie o wypłacie w dniu 30 października 2006 r. na rzecz kredytobiorców przez pozwany Bank właśnie takiej kwoty zostało przedłożone przez powodów przy pozwie (k. 55). Sąd odwoławczy miał przy tym na uwadze, iż zarzut zatrzymania został zgłoszony i zawarty dopiero w apelacji (k. 384), jednak oświadczenie Banku w tym przedmiocie dotarło bezpośrednio do powodów w dniu 12 maja 2022 r., gdyż obojgu z nich pozwany doręczył odpisy tego środka odwoławczego (potwierdzenie nadania k. 388, potwierdzenie odbioru k. 414 i 415). Odnotować przy tym należy, iż pełnomocnik skarżącego (autor apelacji) posiadał ponadto umocowanie do reprezentowania Banku m.in. także do składania oświadczeń woli w zakresie prawa zatrzymania (k. 386).
Odnosząc się do zastrzeżeń strony powodowej wobec tego zarzutu wskazać należy, że choć kwestia wzajemności umowy kredytu jest w orzecznictwie sporna i budząca wątpliwości (czego wyrazem są przedstawione do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu, nierozpoznane jeszcze, zagadnienia prawne, m.in. na wniosek Rzecznika Finansowego złożony dnia 07 lipca 2022 r., III CZP 126/22), Sąd Apelacyjny w składzie orzekającym w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2014 r., IV CSK 440/13, iż umowa o kredyt bankowy jest umową wzajemną. Przedmiotem zobowiązania Banku jest udostępnienie środków pieniężnych na określony umową okres kredytowania i odpowiednikiem tego zobowiązania jest zobowiązanie kredytobiorcy do zapłaty oprocentowania i prowizji. Świadczenia obu stron nie są zatem jednorodzajowe. Mają też charakter ekwiwalentny. Z tych względów do umowy kredytowej znajdują zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o skutkach wykonania i niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych (tj. dział III tytułu VII księgi trzeciej kodeksu cywilnego). Stanowisko o wzajemności umowy kredytu zostało też wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 07 marca 2017 r., II CSK 281/16, jak również w orzecznictwie sądów powszechnych (por. np.: wyroki Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 08 marca 2013 r., V ACa 1003/12, Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 czerwca 2020 r., I ACa 362/19, Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 22 października 2020 r., I ACa 709/19 i z 21 stycznia 2022 r., I ACa 719/21).
Zgodnie z art. 496 k.c., jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Przepis ten stosuje się odpowiednio do nieważności umowy (art. 497 k.c.) i z takim skutkiem umowy mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie. Za dopuszczalnością stosowania prawa zatrzymania na mocy ww. przepisów w relacjach między stronami umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej po stwierdzeniu jej nieważności czy trwałej bezskuteczności opowiedział się również Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, a także w uzasadnieniu uchwały z dnia 07 maja 2021 r., III CZP 6/21. Wskazano przy tym, że prawo zatrzymania stanowi instrument, który może zapobiec zagrożeniom związanym z niewypłacalnością jednego z obustronnie wzbogaconych. Sąd Najwyższy uzasadniając pierwszą z tych uchwał wyjaśnił, że wbrew pozorom możliwości skorzystania z tego prawa (co wymaga złożenia oświadczenia woli) nie przekreśla stwierdzenie, że w zakresie, w jakim spłaty kredytu stanowią jedynie zwrot kapitału (bez odsetek), nie mogą być traktowane jako świadczenie wzajemne względem oddania przez Bank tego kapitału do dyspozycji kredytobiorcy (jest nim zobowiązanie kredytobiorcy do zapłacenia oprocentowania i prowizji - por. ww. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2014 r., IV CSK 440/13). Z punktu widzenia art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c. obowiązek zwrotu wykorzystanego kapitału jest – w stosunku do obowiązku zwrotu środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy – czymś więcej niż zobowiązaniem do świadczenia wzajemnego (ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania czy wynagrodzenia), a nie czymś mniej, co uzasadnia zastosowanie tego przepisu także w tym przypadku (w celu zabezpieczenia roszczenia restytucyjnego Banku) z odwołaniem do rozumowania a minori ad maius.
Nie sposób było również podzielić stanowiska pełnomocnika powodów, że zarzut zatrzymania nie mógł znajdować zastosowania w realiach niniejszej sprawy, gdzie kredytobiorcy w całości uregulowali już swoje świadczenie na rzecz Banku. Przy uwzględnieniu teorii dwóch kondykcji, zarzuty strony powodowej byłyby słuszne jedynie w przypadku uprzedniego zbilansowania wzajemnych należności np. poprzez zastosowanie przez którąś ze stron zarzutu potrącenia. Sąd nie mógł tego uczynić z urzędu w konsekwencji braku możliwości zastosowania tzw. teorii salda.
Od chwili skutecznego, zdaniem Sądu Apelacyjnego, skorzystania przez pozwany Bank z prawa zatrzymania, nie pozostaje on w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia. Dlatego też Sąd odwoławczy uznał, iż odsetki od kwot zasądzonych na ich rzecz, należą się tylko do momentu otrzymania przez powodów zawartego w apelacji oświadczenia o skorzystaniu przez pozwanego z prawa zatrzymania, tj. do dnia 12 maja 2022 r., a w zakresie wykraczającym poza tę datę są nienależne, gdyż brak jest przesłanek z art. 481 § 1 k.c.
Jedynie w omówionym wyżej zakresie apelacja okazała się zatem zasadna i skutkowała zmianą zaskarżonego wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., w pozostałej zaś części jako bezpodstawna została przez Sąd Apelacyjny oddalona z mocy art. 385 k.p.c.
Uwzględniając rezultat postępowania odwoławczego, jego kosztami obciążono pozwanego na zasadzie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., w których skład weszło wynagrodzenie pełnomocnika powodów (8.100 zł) ustalone w oparciu o § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Małgorzata Szostak – Szydłowska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Białymstoku
Osoba, która wytworzyła informację: Małgorzata Szostak-Szydłowska
Data wytworzenia informacji: